Mój stosunek do spotkań networkingowych

Mój stosunek do spotkań networkingowych

Fot. Techmine

Słucham właśnie kolejnego odcinka podcastu „Przedsiębiorcy z wyboru”, którego gościem był Adam Przemyk z Klubu Przedsiębiorczości i pomyślałem, że to dobry moment na podzielenie się swoimi doświadczeniami z networkingiem.

Czym jest networking?

Definiując networking określiłbym to jako spotkania (w większości) nieznajomych osób o podobnych zainteresowaniach. Najczęściej są to spotkania dla przedsiębiorców, ale również spotkania pasjonatów takich obszarów jak sprzedaż, social media, SEO, startupy, różnego rodzaju języki programowania czy inne technologie związane z branżą IT. Tych obszarów jest na pewno więcej, a wymieniłem tylko te, z którymi sam jestem związany.

Dlaczego większość spotkań odbieram negatywnie?

Prowadząc od kilku lat firmę, skupiam się głównie na wydarzeniach dla przedsiębiorców. Większość z tych spotkań odbierałem jednak negatywnie – zwykle uczestniczy w nich spora grupa ludzi, rządzi nimi chaos, niemożliwe jest przeprowadzenie spokojnej rozmowy z każdym z uczestników. Do tego dochodzą często nudne prelekcje będące stratą czasu. A w organizacjach typu BNI obowiązują również sztywne reguły – jak np. bardzo wczesne pory rozpoczynania spotkań lub zakaz uczestnictwa w spotkaniu właścicieli firm z tej samej specjalizacji.

Kłóci się to z moim introwertycznym typem osobowości (czuję się niekomfortwo w większym gronie obcych mi osób), a także z wyznawanymi wartościami – z których nadrzędną jest wolność. Jestem przeciwnikiem sztywnych zasad. Jestem też zwolennikiem współpracy przedstawicieli firm z tej samej specjalizacji. BNI to uniemożliwia.

W spotkaniu Klubu Przedsiębiorczości nie miałem jeszcze okazji uczestniczyć, ale raczej to się nie wydarzy ze względu na masowy charakter wydarzenia, ale też nachalne w moim odczuciu formy marketingu rodem z branży MLM. Strategia komunikacji tej organizacji po prostu do mnie nie przemawia – kierowana jest do innego typu odbiorcy.

TechMine, czyli okrągły stół dla biznesmenów

Na szczęście na Górnym Śląsku jest jedna organizacja, która spełnia moje (wyolbrzymione?) wymagania – jest to klub TechMine, do którego należę od niecałego roku. Jest przeciwieństwem w/w organizacji i ciekawą propozycją dla przedsiębiorców ceniących nieformalną atmosferę, kameralne spotkania, efektywnie spędzony czas na dzieleniu się swoimi doświadczeniami i poznaniu doświadczeń innych.

Fot. Łukasz Zjawiński – TechMine

W spotkaniach uczestniczy zwykle 6-10 osób, organizowane są co 2 tygodnie w formule TechMine Coffee (w czwartki w godz. 14-16, w miejscach gdzie poza kawą można też przekąsić lunch), a raz w miesiącu organizowane są całodniowe warsztaty poświęcone nabyciu konkretnej umiejętności. Przykładowo – tematem czerwcowego szkolenia będzie: KPI – jak je budować?

TechMine daje mi możliwość rozwoju jako młodemu przedsiębiorcy, co ważne rozwoju w przyjaznej atmosferze i na własnych warunkach (uczestniczę w tych spotkaniach w których chcę). Na dodatek zaspokaja moją potrzebę skromnej socjalizacji (pracując głównie w zaciszu domowego gabinetu potrzebuję czasem „wyjść do ludzi” ;)), czyli poznania niewielkiej liczby innych właściciel firm o zbliżonym systemie wartości, podobnych zainteresowaniach, często nawet z tej samej branży (e-marketing). Płacąc niewielki miesięczny abonament mam również dostęp do rozległej sieci networkingowej, której nie muszę sam budować. W razie potrzeby wystarczy kontakt z Łukaszem, Maćkiem, Grzegorzem czy innym członkiem klubu, który akurat taką sieć aktywnie buduje 🙂

To co najbardziej odróżnia TechMine od innych wcześniej wymienionych spotkań, to ich wyjątkowa formuła „okrągłego stołu”, jak to określiłem w nagłówku. Zarówno w przypadku spotkań na „Coffee”, jak i na szkoleniach, KAŻDY z uczestników ma możliwość podzielienia się swoimi doświadczeniami w danym obszarze. Wiedzę czerpie się więc aktywnie, w niewielkiej grupie, co sprzyja rozwojowi zdecydowanie bardziej niż uczestnictwo w wydarzeniach, na których pojawiają się tłumy i dających jedynie możliwość biernego wysłuchania kilku prelekcji.

Komu spodoba się TechMine?

Polecam TechMine każdemu właścicielowi firmy, kto uczestniczy w spotkaniach networkingowych przede wszystkim z zamiarem przekazywania i zdobywania wiedzy (a nie zdobywania nowych klientów – choć Ci też automatycznie będą się pojawiać, w naturalnym, rozłożonym w czasie, procesie rozwijania relacji z uczestnikami).

Zachęcam do zapisu na jedno z najbliższych wydarzeń w formule Coffee – wstęp dla nowicjuszy jest zawsze bezpłatny: https://techmine.pl/wydarzenia/

Written by
Wojciech Przybylski
Join the discussion

2 komentarze
  • Wojtku, dziękuję za Twoje refleksje na temat TechMine. Z uwagi na Twój wspomniany „introwertyzm” czesto trudno odszyfrować co Ci po głowie chodzi, także tym bardziej jestem wdzięczny, że postanowiłeś w takiej formie przekazać co myślisz.

    Dzięki raz jeszcze i do zobaczenia jutro na Coffee 😉

    • Nie ma sprawy Łukasz, po to zacząłem aktywniej blogować, żeby właśnie dzielić się swoimi przemyśleniami w dłuższej formie (niż gdybym miał to samo powiedzieć na żywo :P) 🙂 Dzięki za dobre słowo i do zobaczenia.